Z sercem i umysłem na dłoni

Od 30 lat 5 dnia miesiąca grudnia organizacje pozarządowe dziękują swoim pomocnikom za poświęcony im czas i zaanagażownie. Dziś obchodzi się Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. Dlatego też postanowiłam napisać o trzech postaciach, które kiedyś przedstawiono mi jako osoby sprawiające, że myśl o pokonaniu własnych ograniczeń nie jest odległa. Na końcu omówię główne działania organizacji charytatywnych.

Ludzie

Nick Vujicic 

Australijczyk serbskiego pochodzenia cierpiący na fokomelię, czyli całkowity brak kończyn. W młodości miał epizod depresyjny i samobójczy, ale postanowił udowodnić, że istnieje sposób na pokonanie barier niepełnosprawności. Zajmuje się motywacją innych ludzi oraz prowadzeniem fundacji pomagającej chorym.


Oficjalna strona internetowa: KLIK.

Malalai Joya

Postać mało znana w Polsce. Aktywistka walcząca o prawa kobiet w Afganistanie, krytykująca politykę Mudźahedinów, USA oraz NATO.

Strona internetowa: KLIK.

Janina Ochojska

Założycielka PAH-u, organizacji ukazującej prawdziwą Afrykę, walczącą z polską biedą oraz wspomagającą regiony dotknięte kataklizmami.

Strona internetowa: KLIK.

Organizacje

Warsztaty: rodzaj działalności edukacyjnej. Aktywiści starają się przekazać infromacje na temat ich działalności lub obszaru zainteresowania, również rozwinąć empatię. W przypadku Stowarzyszenia Flandria są to spotkania informacyjne dotyczące zdrowia, kierowane głównie do osób starszych i dzieci.

Wydarzenia: czasem przbierają formę marszu (Szlachetna Paczka, Bydgoszcz 2014), happeningu (Wielka wyklejanka PAH, Toruń 2015), gry miejskiej lub terenowej, akcji (Sprzątanie Świata), koncertów ( Uniwersytecki Koncert Charytatywny), niekiedy tylko stoiska na festiwalu. Ich celem jest zwrócenie uwagi społeczności oraz informowanie. Słyną z tego organizacje ekologiczne oraz ochrony praw zwierząt/mniejszości/pracowników.

Misje i programy współpracy międzynarodowej: wolontariusze pracują w zagranicznym miejscu dotkniętym kataklizmem – ucząc i pomagając (np. Lekarze Bez Granic). Czasem przyjmuje ich lokalna organizacja (jak w programie GLEN). Nie nadaje się do tego każdy – zdarzają się fundacje przyjmujące, które oczekują od aktywisty rzeczy niezapisanych w umowie, choć nie mają do tego prawa.

Praca z potrzebującymi: wolontariusze i pracownicy pracują z pomocobiorcą osobiście – w grupach lub indywidualnie. Realizują z nimi programy lub udzielają specjalistycznych porad – medycznych, prawniczych, edukacyjnych. Przykładem jest Stowarzyszenie Ku Dobrej Nadziei. Najbardziej efektywny i pracochłonny wolontariat.

Zbiórki materialne: zazwyczaj są organizowane są cyklicznie (np. Banki Żywności). Wolontariusze najczęściej kwestują w sklepach i centrach handlowych. Zebrane artykuły są liczone, magazynowane i następnie rozdzielane potrzebującym. Z nimi i ze zbiórkami pieniężnymi wiąże się najwięcej oskarżeń o nieuczciwość.

Wywieranie presji na władze: najczęściej poprzez petycje lub listy (Amnesty International) i manifestacje. Domena organizacji ekologicznych, ochrony praw oraz dziedzictwa kulturowego.

Zbiórki pieniężne podczas kwest: w tym specjalizuje się na przykład FWOŚP. Odpowiednio oznakowane puszki są rozdawane wolontariuszom lub ustawiane w określonych punktach. Z części datków pokrywane są koszty związane z fukncjonowaniem organizacji.

1% podatku i fundatorzy: każda organizacja pożytku publicznego ma nadany numer KRS, który można wpisać w rozliczeniu PIT, dzięki czemu 1% podatku zasila konto fundacji. Na stronach internetowych często znajduje się numer konta, na który można dokonywać wpłat. Niektóre organizacje przeznaczają je na pokrycie kosztów funcjonowania – jak Stowarzyszenie Wiosna. Mniejsze pozarządówki często mogą działać jedynie dzięki środkom pozyskanych z grantów, 1% oraz dofinansowań z Urzędu Miasta.

Działalność w mediach: organizacja wykorzystuje media do zbierania funduszy (dobry klik Pajacyka), pozyskiwania wolontariuszy oraz rozgłosu  lub do informowania o swoich poczynaniach. Nie natrafiłam na żadną informację, która potwierdzałaby skuteczność rozsyłania zdjęć na portalach społecznościowych – trudno znaleźć organizację przyznającą się do wspierania czegoś takiego.


Post scriptum

Niedawno sama miałam okazję poznać osobę, która mądrze wykorzystała zaoferowaną jej pomoc. Otrzymane w zeszłym roku środki pomogły jej wyjść z nałogu, jakim jest narkomania i odzyskać po blisko 10 latach kontrolę nad swoim życiem. Dziewczyna postanowiła się odwdzięczyć i podczas tegorocznej edycji tego samego projektu przyłączyła się do grona wolontariuszy, aby dać szansę innym. Z pozytywnym skutkiem.

Fundacje i stowarzyszenia niekiedy nie panują nad tym, do kogo docierają i nie zastanawiają się, czy pomocobiorcy potraktują ich wsparcie jako impuls do działania, doraźną pomoc, coś, co się im należy czy kolejne źródło utrzymania. Czasem prowadzą niewłaściwe – zamiast aktywizować, uzależniają; zamiast dawać dobry przykład, niszczą swoje dobre imię, bo przyjmują aktywistów jak leci, niewybiórczo, gdyż ich bardzo potrzebują.

Może gdyby pozarządówki przywiązywałyby większą wagę do podkreślania celowości swoich działań (selekcja), zaś mniejszą do ludzkiego współczucia (pokazywanie drastycznych zdjęć pozbawiających ludzi godności) negatywnych sytuacji byłoby znacznie mniej? Może warto się zwrócić do obszarów w mózgu odpowiedzialnych za wartościowanie i myślenie, odwołać się do treści oczywistych, aczkolwiek pomijanych?

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Z sercem i umysłem na dłoni

  1. Pingback: O blogu | C'era una prospettiva

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s